Zazdroszczę kwadratów... Produkujesz je naprawdę niesamowite!
Ja zaraz po nauczeniu się produkowania frywolitek robiłam je wszędzie - w tramwaju, pociągu, w przerwie podczas zajęć na uczelni, podczas rozmowy z Klientem w pracy...
Martuuha- ja myślę, że można po prostu sobie trzymać i co jakiś czas podziwiać:D, użyć do kartki, scrapa, ułożyć kompozycję i oprawić w ramkę albo zszyć w coś większego. A, i jeszcze o podkładkach pod kubek zapomniałam;)
6 komentarzy:
łooo przegenialne zdjecie! a kwadraciki ladnie wychodza to rob rob rob tak dalej;d akurat wolne przed nami;D
Ale jakie Ty robisz je piękne!!!!!
Zazdroszczę!
A robienie ich wszędzie... ja tak miałam z frywolitką. Tramwaj, przerwa na zajęciach, przerwa w pracy, pociąg, letnie parkowe ławki... Wszędzie!
Zazdroszczę kwadratów... Produkujesz je naprawdę niesamowite!
Ja zaraz po nauczeniu się produkowania frywolitek robiłam je wszędzie - w tramwaju, pociągu, w przerwie podczas zajęć na uczelni, podczas rozmowy z Klientem w pracy...
A szydełko - po drutach, jest następne w kolejce.
a co potem robisz z tymi kwadratami? ;)
pięknie wychodzą te kwadraty:)
Martuuha- ja myślę, że można po prostu sobie trzymać i co jakiś czas podziwiać:D, użyć do kartki, scrapa, ułożyć kompozycję i oprawić w ramkę albo zszyć w coś większego. A, i jeszcze o podkładkach pod kubek zapomniałam;)
Marysza zacieram ręce :D
Ważko no faktycznie wciąga -ale jeszcze mnie aż tak nie opętało ahahah
Martuuha a potem je (z)łączę i będzie pledzik :)
Laro dziękuję :)
Prześlij komentarz