czwartek, 21 kwietnia 2011

Day 206/365

day 206/365 [addicted...]
Jestem uzależniona od kwadratów...robię w każdej wolnej chwili :)

6 komentarzy:

Unknown pisze...

łooo przegenialne zdjecie! a kwadraciki ladnie wychodza to rob rob rob tak dalej;d akurat wolne przed nami;D

ważka pisze...

Ale jakie Ty robisz je piękne!!!!!
Zazdroszczę!

A robienie ich wszędzie... ja tak miałam z frywolitką. Tramwaj, przerwa na zajęciach, przerwa w pracy, pociąg, letnie parkowe ławki... Wszędzie!

ważka pisze...

Zazdroszczę kwadratów... Produkujesz je naprawdę niesamowite!

Ja zaraz po nauczeniu się produkowania frywolitek robiłam je wszędzie - w tramwaju, pociągu, w przerwie podczas zajęć na uczelni, podczas rozmowy z Klientem w pracy...

A szydełko - po drutach, jest następne w kolejce.

martuuha pisze...

a co potem robisz z tymi kwadratami? ;)

Ana pisze...

pięknie wychodzą te kwadraty:)

Martuuha- ja myślę, że można po prostu sobie trzymać i co jakiś czas podziwiać:D, użyć do kartki, scrapa, ułożyć kompozycję i oprawić w ramkę albo zszyć w coś większego. A, i jeszcze o podkładkach pod kubek zapomniałam;)

Jaszmurka pisze...

Marysza zacieram ręce :D

Ważko no faktycznie wciąga -ale jeszcze mnie aż tak nie opętało ahahah

Martuuha a potem je (z)łączę i będzie pledzik :)

Laro dziękuję :)