poniedziałek, 29 listopada 2010

Day 63/365

day 63/365
koniec żartów...zima przyszła :)

8 komentarzy:

Żelikowska pisze...

haha ;P dokładnie ;P u mnie od samiutkiego rana sypie śniegiem bez przerwy :] brrrrrr ^^ z tego tytułu ogłosiłam dziś Dzień Grzania Tyłka w Domu! :)

Dusia pisze...

ładny kolor buciorków:)

asjah pisze...

super fotka!!!
a Dzień Grzania Tyłka to bombowy pomysł!!!

Mira pisze...

czyli wyprawujesz na biegun?

antilight pisze...

No ssso Ty?? nie możliwe. Może dlatego wracałam dzisiaj na pieszo, a moje jedyne zimowe buty się rozleciały na 2 części- podeszwę i but.
BTW piękne masz buciory :*

decomarta pisze...

Jezu, co ja wczoraj przeszłam, żeby dostać się do centrum do szewca i wrócić do domu.... 3 godziny! a normalnie z godzinkę by mi to zajęło. Durne korki.... Ale się z małżem pośmialiśmy, pośpiewaliśmy na cały regulator do piosenek z radia, zjedliśmy jakieś stare orzeszki, ogólnie takie wydarzenie, które wspomina się z uśmiechem po latach :D
A kozaczki moja droga masz kozackie :D

Jaszmurka pisze...

Żelikowska podoba mi się taki dzień! powinien być przynajmniej raz w tygodniu! ahahha

Duś kocham je :D

Asjah dzięki! :*

Mira a jak! daleko nie mam ahahha ;)

Antilight uwielbiam Cię! ahahha powinnaś sobie sprawić takie buczersy jak moje- wtedy zaspy Ci nie straszne :P

Martuś najważniejsze jest to, żeby w każdym niepowodzeniu szukać przyjemnych i pozytywnych stron co nie? :D Tak żyje się łatwiej :* lowe! kozackie jak nic! :D

Kasia pisze...

ale jestes obuta prawidlowo :D
A u nas tez zima :D I podziwiam moich angoli za ich kompletne zaskoczenia stwierdzenia- ooooh it's STILL snowing :D i ze to takie niespodziewane, a tak pamietam 3 zimy z rzedu i zawsze ta sama gadka :D