poniedziałek, 27 czerwca 2011

Day 273/365

 day 273/365 [broad bean]
znowu jedzenie...
ale jestem bobolubna ;)
broad bean

13 komentarzy:

Lejdi pisze...

o, przypomniałaś mi, że mam bób w lodówce, a siedzę głodna i nie mam pomysłu co by tu wciągnąć :)
dziękować

curiously pisze...

bleeeee :D

anamarko pisze...

oooo, ja też do bobolubnych należę :-P

Unknown pisze...

mniam mniam
najlepszy jest podsmażony na masełko z sola ;-)
aż ślinka mi poleciała

Kasia pisze...

Cha cha. Gdyby nie koniki w tle to pomyślałabym, że jesteś paparazzo :) i zapolowałaś na moją miskę, bo też jadłam wczoraj bób w takim naczyniu (z Ikei, prawda?)

dorka pisze...

Ałłła! Aż ścinka kapie... ;-)
Piękne te zdjęcia Twoje, naprawdę!!!
Jeszcze raz pozdrawiam!
dorka

Jaszmurka pisze...

Lejdi cieszę się, że oświeciłam :D smacznego!

Curiously ahahah git! będzie więcej dla mnie ;)

Anamarko się wie! (co najlepsze ;) )

Carra ja też osolonej wodzie gotuję..ale na patelni nie próbowałam! najpierw gotujesz a potem na patelnię? Czy od razu na patelnię? :)

Kasiu niii, nie z I ma jakieś inne napisy zacne :P

Dorka wielkie dzięki! cieszę się, że się podobają :*

Unknown pisze...

jeden z moich ulubiencow jedzeniowych ;o <3

Kasia pisze...

A wygląda bardzo podobnie. Kamionkowa jest? Na moich też nie ma napisu, że są z Ikei tylko miejsce produkcji stemplem przybite ;)

Jaszmurka pisze...

Marysza moich też! :)

Kasiu nie wiem, na pewno nie kupowałam ich w Ikei (bym pamiętała :P ) tyle co wiem-są z Tajlandii :D

kavka pisze...

ja też jestem bobolubna, fajnie to brzmi i pięknie wygląda na Twoim zdjęciu

Jaszmurka pisze...

Kavko wielkie dzięki! :)

Kasia pisze...

Moja też jest z Tajlandii. Widocznie ma różne kanały dystrybucji ;)