niedziela, 2 stycznia 2011

Day 97/365

day 97/365 [sick]
niemrawo się czuję :/

9 komentarzy:

kachasek pisze...

emmm... proponuję jak Anielkę, wódka z piołunem i do pieca na rozgrzanie ;p
powrotu do formy życzę

antilight pisze...

żywy trup z Ciebie! polecam kielona :)

malflu pisze...

No nic...ja bez okularów dojrzałam test ciążowy...;-P

Jaszmurka pisze...

Kachasku... czyżbyś nie chciała mnie już zobaczyć? ahahaha ;)

Antilight no tak właśnie się czuję :/

Malflu nie Ty pierwsza ahahaha ;)

buziol

kachasek pisze...

ależ skąd, ja? no wiesz, jak się z pieca w odpowiednim czasie wyjmie... kto wie, czy nie pomoże ;p
ja chyba do mikrofali wskoczę, szybszy efekt będzie i cieplej mi w końcu będzie (w polarze w domu siedzę i z zimna się telepię) ;)

Kasia pisze...

ja też myślałam, że to test :P powrotu do formy życzę! i dziękuję:*, bo po zmianie moich tabsów na theraflu jestem prawie jak nowa :D

magda barcik pisze...

oj.... zdrowia! herbata z rumem ;-)

Kasia pisze...

Jaszko, współodczuwam, bo na moim termometrze 35.2 Nawet nie mam siły blogów przeglądać, śpię tylko w kółko. Zdrowiej!

Unknown pisze...

wszystkie chca zebys w ciaze zaszla czy co, ze tak widza;p?
tez zycze powrotu do zdrowia, ja proponuje 2 kielony krupniczku ziolowego (hmm nie zupki;p) i kolderka i dooobry film :)